Skąd wzięła się nazwa „Wolverine stack”
Ta etykieta to przezwisko ze środowiska fitness, a nie termin kliniczny. Odsyła do postaci z X-Men, której mutacją jest przyspieszone gojenie — czyli dokładnie do takiej obietnicy wyniku, jakiej opublikowana literatura nie potwierdza dla żadnego z tych peptydów, a tym bardziej dla ich połączenia.
To, po co badacze faktycznie łączą te dwa peptydy, to komplementarność mechanizmów w zwierzęcych modelach urazu: jeden peptyd działa po stronie naczyniowej i angiogennej, drugi po stronie cytoszkieletu i migracji komórek. To przesłanka projektowa badania, a nie twierdzenie o skuteczności.[3][5]
